Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystanie z niej oznacza zgodę na ich używanie.

Pierwszy dzik Basi - 20.11.2010. - godzina 15

Wielką radość sprawiło mi, jak na kolejnym swoim polowaniu Basia strzeliła dzika. Było to 20 listopada 2010 roku, na polowaniu zbiorowym Koła Łowieckiego "Darz- Bór" w Krakowie, w miejscowości Krzywaczka.
Miot był pędzony od strony miejscowości Biertowice, z zachodu na wschód. Basia stała na krótkiej flance i na nią wyskoczyły dziki.
Nie umiała powiedzieć, czy było ich 6 czy 5, ale jeden po jej strzale został. Ja byłem dość daleko od tego miejsca. Z opowiadań wiem, że będąc bardzo podekscytowana swoją zdobyczą, nie bardzo wiedziała co ma dalej z tym dzikiem zrobić. Przechodzący niedaleko od niej nasz kolega (a zarazem mój kuzyn) zapytał: "Basiu czy coś Ci pomóc?". Odpowiedziała: "Tak" i usłyszała: "na pewno nie masz noża, to ja Ci pożyczę mój".
Zostawił nóż i poszedł dalej na zbiórkę!
Ja, gdy dotarłem na miejsce, poprosiłem najstarszych stażem kolegów o asystę przy ceremonii "chrztu myśliwskiego".