Wychowałem się na strzelnicy oraz w łowisku
Wychowałem się na strzelnicy Pasternik pod Krakowem (pierwsze zdjęcie w galerii) oraz w łowisku z moim Tatą.
Mój Ojciec też polował od czasów swojej młodości wraz ze swoim ojcem i stryjami swojej Mamy.
Nie przeszkodził mu w polowaniach nawet wypadek, jaki zdarzył się na polowaniu na kuropatwy, gdy miał 14 lat. Piotr, jego brat, mając 12 lat strzelił w kierunku zrywającego się stada kuropatw. Po strzale usłyszał tylko krzyk mojego Ojca „Piotr mnie zastrzelił” i zobaczył szybki bieg w kierunku domu. Po oględzinach przez moją babkę, Ojciec pojechał ze swoją mamą do lekarza w Grodnie, a Piotr ze swoim ojcem pojechał na miejsce polowania. Musiał pokazać gdzie był jak zerwało się stadko kuropatw i w którym kierunku strzelał. Na miejscu dziadek znalazł strzeloną kuropatwę.
Cała ta historia nie spowodowała, żeby mój Tato nie chciał dalej polować, a miłość do polowań także nam przekazał.
Załączone fotografie udostępnił mi mój brat Tytus Bisping.

