Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystanie z niej oznacza zgodę na ich używanie.

Pogrzeb śp. Tadeusza Ludwika Topora

Pogrzeb śp. Tadeusza Ludwika Topora syna Rudolfa i Anny z Popielów odbył się 3 czerwca 2026 roku.

Tadeusz urodził się 5 listopada 1942 roku w Ściborzycach, jako drugie dziecko najstarszej córki Ludwika Popiela i Kazimiery z hr. Romerów. Ochrzczony został w kaplicy domowej, przez ówczesnego proboszcza kościoła parafialnego w Wysocicach. Podczas trwania II Wojny Światowej, w styczniu 1945 roku został wyrzucony wraz z całą rodziną z rodzinnego majątku. Ściborzyce na podstawie dekretu o reformie rolnej stały własnością Skarbu Państwa.
Rodzice Tadeusza wraz z nim i Jego siostrą wyjechali z Polski ostatnim transportem tak zwanego „Białego Kapitana” (Stefana Rybickiego) we wrześniu 1945 roku i przedostali się do Ancony. Tadeusz trafił do szkoły w Szwajcarii, a reszta rodziny wyjechała do Anglii, gdzie urodziła się druga siostra Tadeusza, Basia. Po jej urodzeniu Wujostwo Toporowie wyjechali na stałe do Argentyny.
Tam zaczął się 50 letni okres życia Tadeusza. Założył swoją Rodzinę. Wraz z żoną Krystyną Poules miał troje dzieci Hermesa, Migeula oraz Marię Clarę-Bernę.
Pierwszy raz spotkałem Tadeusza w 1989 roku w Buenos Aires. Gdy mu powiedziałem przez telefon, że chcę się spotkać i że jesteśmy kuzynami usłyszałem „Beuno czy ze strony mojego Ojca czy Matki”. Poszedłem z nim i z jego żoną oraz dziećmi do Jego Ojca, który wtedy miał 80 lat. Gdy weszliśmy do jego mieszkania i mnie zobaczył, od razu krzyknął „syn Ety”. Tak zaczęła się nasza przyjaźń, która trwała do końca Jego życia.
W roku 1999 wspólnie z naszym kuzynem Andrzejem Popielem (Dutkiem) przy finansowym i moralnym wsparciu Jego siostry Anny, ułatwiłem mu przyjazd do Polski, do Krakowa. Tadeusz na rok zamieszkał u mnie w domu. Zaczął w Polsce pracować i postanowił odzyskać dom swojego dziadka w Ściborzycach.
Wspólnie z moją siostrą Basią imał się wielu zajęć - między innymi był rolnikiem, producentem oleju rzepakowego, stolarzem odnawiającym stare meble i wielu innych.
Zawsze zjednywał sobie przyjaciół wśród ludzi w Urzędach, co powodowało wydawanie dla niego korzystnych decyzji, w stolarstwie Maćka L. oraz Paule R., w rolnictwie Wojtka, Krzysztofa i innych miejscowych gospodarzy. Od 27 lat był u nas w domu na wszystkich uroczystościach rodzinnych oraz na Świętach Bożego Narodzenia i Wielkanocnych.
Od 10 lat zmagał sia chorobą, z którą przez 8 lat dzielnie z walczył. Dwa ostatnie lata były jego wolą życia i wielkiego poświęcenia mojej siostry w Jego pielęgnacji. W dniu 1 czerwca 2026 roku odszedł od nas. Jego prochy zostały złożone 3 czerwca 2026 w rodzinnym grobie „Rodziny Popiel” na cmentarzu w Wysocicach.